TYLKO-TENIS

 

Venus Williams
Miejsce Zamieszkania: Palm Beach Gardens, Florida, USA)
Data Urodzenia: 17 Lipca , 1980
Miejsce urodzenia: Lynwood, California, USA
Wzrost: 1.86 m
Waga: 76.5 kg
Sposób gry: praworęczna (dwuręczny bachand)
Kariera zawodowa:od października 1994
Wygrane turnieje singlowe z cyklu WTA TOUR - 28
Wygrane turnieje deblowe z cyklu WTA TOUR - 9
Wygrane turnieje Wielkoszelemowe: 4 razy gra pojedyncza,6 debel, 2 gra mieszana
Wygrane turnieje ITF Women's Circuit - 1
Zarobki:13 ,902,908

RANKING WTA TOUR NA KONIEC SEZONU - GRA POJEDYNCZA
2002-2; 2001-3; 2000-3; 1999-3; 1998-5; 1997-22; 1996-204; 1995-204

NAJWIEKSZE OSIĄGNECIA W KARIERZE:
NAJWIEKSZE OSIAGNIECIA W KARIERZE - GRA POJEDYNCZA
ZWYCIĘŻCZYNI (29):2003 - Antwerp; 2002 - Gold Coast, Paris Indoors, Antwerp, Amelia Island, Stanford, San Diego, New Haven; 2001 - US Open, Wimbledon, Miami, Hamburg, San Diego, New Haven; 2000 - Wimbledon, US Open, Olympics, Stanford, San Diego, New Haven; 1999 - Oklahoma City, Miami, Hamburg, Italian Open, New Haven, Zurich; 1998 - Oklahoma City, Miami, Grand Slam Cup.
FINALISTKA (15): 2003 - Australian Open; 2002 - Roland Garros, Wimbledon, US Open, Hamburg; 2000 - Linz; 1999 - Hannover, Stanford, San Diego, Grand Slam Cup; 1998 - Sydney, Italian Open, Stanford, Zurich; 1997 - US Open.
NAJWIEKSZE OSIAGNIECIA W KARIERZE - GRA PODWÓJNA
ZWYCIĘŻCZYNI (10): 2003 - Australian Open (z S. Williams); 2002 - Wimbledon (z S. Williams); 2001 - Australian Open (z S. Williams); 2000 - Wimbledon (z S. Williams), Olympics (z S. Williams); 1999 - Roland Garros (z S. Williams), US Open (z S. Williams), Hannover (z S. Williams); 1998 - Oklahoma City (z S. Williams), Zurich (z S. Williams).
DODATKOWO:
U.S. Fed Cup Team 1995, 1999
Venus Williams - Prawie Kopciuszek Ojciec nazwał ją Kopciuszkiem, bo była biedna i wychowywała się w murzyńskim getcie pod Los Angeles. Coś w tym jest. Jak bohaterka popularnej bajki, miała w życiu wiele szczęścia i dziś jest milionerką. Jednak w przeciwieństwie do Kopciuszka, Venus Williams na pewno nie należy do najpiękniejszych. Bo choć uroda to rzecz względna, to jednak nie piękna buzia starszej z sióstr zapewnia jej zainteresowanie mediów i kibiców tenisa.Sama nie wpadła na pomysł, aby grać w tenisa. To tatuś przypadkiem obejrzał w telewizji finał jakiegoś turnieju. Największe wrażenie zrobił na nim moment wręczania zwyciężczyni (Virginii Ruzici) czeku na 30 tysięcy dolarów. Dobrze mieć jeszcze dwie córki i żeby grały w tenisa - powiedział do żony. To nawet pasowało do jego planów życiowych. Oracene, swą drugą żonę, poznał na przystanku autobusowym w LA. Oświadczył się i powiedział, że chciałby mieć z nią pięć córek. Wtedy mieli dopiero trzy. Richard ma też dwóch synów z pierwszego małżeństwa. Jak powiedział, tak zrobił. Gdy Venus miała cztery lata, sześć miesięcy i jeden dzień, pan Richard wziął ją za rączkę, w drugą wcisnął jej rakietę i zaprowadził na kort w Compton, gdzie wtedy mieszkali. Dwa lata później tą samą drogą poszła Serena. A nie była to droga bezpieczna. Kiedyś zdarzyło się, że podczas treningu dziewczynek za płotem rozległa się strzelanina. Po prostu taka dzielnica...Keven Davis - od wielu lat agent i doradca prawny rodziny - przekonywał papę Wiliamsa, by jak najszybciej podpisał w imieniu 14-letniej Venus pierwszy kontrakt sponsorski. Bał się jej klęski w debiucie wśród profesjonalistek. Richard nie posłuchał. Venus wygrała pierwszy mecz, a w drugim urwała seta Arantxie Sanchez-Vicario. Papa zacierał ręce, a siedem miesięcy później firma "Reebok" zgodziła się ubierać dziewczynę przez kolejne pięć lat i jeszcze zapłacić jej za to 12 milionów dolarów. Wypadek bez precedensu w przypadku tak niedoświadczonej zawodniczki. Niedawno umowa została przedłużona o pięć lat, co ma kosztować "Reeboka" aż 40 milionów. W ten sposób Venus stała się najlepiej wynagradzaną sportsmenką świata.Wszyscy chyba jeszcze pamiętają, kiedy podczas Australian Open Williams zeszła z kortu ze łzami w oczach. A przecież sędziowie już od dawna ją uprzedzali, że koraliki to bardzo ryzykowna dekoracja fryzury (i wątpliwa - dodawali krytycy). Koraliki koralikami, ale Venus nie brak także prawdziwej biżuterii. Zbiera złoto, diamenty i szczególnie ulubione szafiry. Nowe cacka kupuje wtedy, gdy uzna, że zasłużyła na to na korcie. Na początku 1999 roku doszło do wydarzenia bez precedensu w historii tenisa. 28 lutego panny Williams wygrały dwa turnieje - Venus w Oklahoma City, a Serena w Paryżu. Cztery tygodnie później zmierzyły się w finale prestiżowych zawodów w Key Biscayne. Górą była starsza z sióstr. Venus jest jedyną na świecie tenisistką, która pokonała Serenę trzy razy z rzędu. Wprawdzie Venus nie grzeszy urodą, lecz stan jej konta mógłby wzruszyć niejedno serce. Zawodniczka woli jednak towarzystwo siostry. Są jak papużki-nierozłączki, choć od dziecka były uczone niezależności. W ogóle cała rodzina stara się trzymać razem. Rzadko kiedy mama - z zawodu kucharka, z powołania trenerka tenisa, choć marzyła o karierze piosenkarki rhytm-and-bluesowej - nie towarzyszy swym córkom podczas turniejów. Ojciec robi to już tylko sporadycznie. Jest ich menedżerem, a poza tym prowadzi kilka firm. Venus, zdaniem matki, jest raczej skryta. Może w domu, bo na korcie jest przekonana o swoim mistrzostwie. Właśnie za to nie lubią jej ani rywalki, ani dziennikarze (Williamsowie twierdzą, że ta niechęć ma rasistowskie korzenie). Ale z dala od kamer nie zapomina, skąd przyszła. Założyła Venus Williams Academy, w której - za jej pieniądze - uczą się grać w tenisa dzieci z biednych rodzin, mieszkające w takich dzielnicach jak Compton w LA czy nowojorski Bronx, często sieroty. Nie wie, jak długo będzie grała w tenisa. Na pewno nie tak długo jak Steffi Graf - twierdzi. Zbyt szybko zaczyna się nudzić. Nie można wykluczyć, że za kilka lat zajmie się czymś innym niezależnie od tego, czy osiągnie wytyczone cele (Wielki Szlem). Mówi po francusku i niemiecku, chce uczyć się włoskiego, pisuje wiersze, wiele czyta. Mówi, że kocha Szekspira (woli Makbeta od Hamleta) i Tolkiena. Może zostanie aktorką? Może projektantką mody albo architektem, bo i o takiej możliwości Venus wspomniała w jednym z wywiadów. Byle nie fotomodelką...
 
Nowa strona 2 Nowa strona 1 Nowa strona 4 Nowa strona 1 Nowa strona 1 Nowa strona 1 Nowa strona 1 Nowa strona 1 Nowa strona 1 Nowa strona 1 Nowa strona 1